Skończyłaś z pisaniem.
Teraz już naprawdę jesteś pusta.
Kurwo.
wtorek, 10 lipca 2012
o.
Autor:
Pola
o
wtorek, lipca 10, 2012
0
komentarze
niedziela, 8 lipca 2012
bloodlust.
Ten dzień zaczął się zwyczajnie.
Po czym poznać, że dzień był udany?
Jak wychwycić to, że dzień nagle przestaje mieć sens?
I że czekasz na coś bliżej nieokreślonego.
Coś, co już dawno przestało mieć rację bytu.
Łzy same płyną do oczu.
Dech sam się zapiera.
W płucach więcej węgla.
Pozwól wypisać ten ból - lób net ćasipyw lówzop.
Kształty zmieniają się w bezkształt.
Zasłony w pokoju pozaciągane do samej krwi.
Jest w nas coś ze zwierząt.
Nic więcej.
Marzenia jak zwykle okazały się ułomne.
Autor:
Pola
o
niedziela, lipca 08, 2012
0
komentarze
Subskrybuj:
Posty (Atom)