You know this place
You know this gloom
We've been here before
When life is a loop
You're in a room without a door
Pick up the phone and answer me at last.
Today, I will step out of your past.
Trouble that we've come to know will stay with us.
With every step it slowly grows.
Rub off the rest.
wtorek, 31 marca 2015
Pick up the phone.
Autor:
Pola
o
wtorek, marca 31, 2015
0
komentarze
poniedziałek, 30 marca 2015
Mój największy strach.
http://pokolenieikea.com/2015/03/30/moj-najwiekszy-strach/
Autor:
Pola
o
poniedziałek, marca 30, 2015
0
komentarze
piątek, 27 marca 2015
SSCD
hahhahahahahhaahahahaha
Autor:
Pola
o
piątek, marca 27, 2015
0
komentarze
czwartek, 26 marca 2015
The happy goes lucky.
Jaki fajny tydzien jejku jejku!
Dawno tak fajnie nie miałam w głowie, w życiu, wszędzie!
Zaczęło się od Budapesztu. Coś pięknego! Wróciłam totalnie zakochana w Budapeszcie!
Potem zaprzyjaźniłam się ze znajomymi Daniela, którzy przyjechali do Pragi pozwiedzać. Dowiedziałam się, że Daniel znów przyjeżdża do mnie w maju. Ale najpierw obydwoje pojedziemy do Wrocławia.
Przedwczoraj świetnie spędziłam czas z Jakiem śpiewając w jednej z praskich mordowni piosenki o seksualnym podtekście. Powiedział, że opiekuje się kotem swojego kolegi w kolegi domu, powinnam kiedyś tam wpaść bo miejsce jest wspaniałe. Umm, aha.
Następnie dzisiaj dzień w pracy rozpoczęłam rozmową o awansie, a całe rano, caluteńkie rano rozmawiam z Seanem i uśmiecham się sama do siebie. Akompaniuje nam Modest Mouse i "Doin' the cockroach". Lubię ten dzień, lubię co się dzieje wokół. Tak nagle.
Dni są piękne, świat jest cudowny!
Autor:
Pola
o
czwartek, marca 26, 2015
0
komentarze
wtorek, 24 marca 2015
yellow cabs.
To fajne uczucie. Wracasz autobusem do domu. Spotykasz starego znajomego. Rozmawiacie o Seanie. On zaprasza cię do siebie na wino i rozmowy późnonocne. Rozmawiacie o Seanie. Po czym na jego kanapie zasypiasz błogo w akompaniamencie Smashing Pumpkins. Mam tu znajomych. Mam tu przyjaciół. Spotykamy się w autobusach, na ulicach, w skrzyżowaniach.
Rozmawiamy o Seanie.
Autor:
Pola
o
wtorek, marca 24, 2015
0
komentarze
czwartek, 19 marca 2015
You should go to Budapest.
Sytuacja się unormowała. Babcia jednak wciąż nie może mówić. Wyjeżdżam do Budapesztu jutro. Ale wrócę do niej za jakis czas i napiszemy tę książkę.
Do zobaczenia.
Autor:
Pola
o
czwartek, marca 19, 2015
0
komentarze
niedziela, 15 marca 2015
Ciałem jestem w Polsce, sercem w Nowym Jorku, umysłem w Budapeszcie, pamięcią przy Pradze.
Jak żyć?
Autor:
Pola
o
niedziela, marca 15, 2015
0
komentarze
poniedziałek, 9 marca 2015
Nie napisałam tej książki tak jak zamierzałam. A Sean mówił, żebym zabrała się za to jeszcze dzisiaj/teraz. Oczywiście, według mnie na wszystko jest czas. Bo babcia - informator - będzie żyła wiecznie. Jeszcze sobie pożyje przecież. Oczywiście, byłam znów głupia. Teraz, kiedy ona jest tak daleko i balansuje na krawędzi być lub nie, ja pluję sobie w brodę po raz setny w tym życiu, że nie posłuchałam, że nie spakowałam walizek, że nie napisałam tej powieści. O dziadku. Bo jest o kim opowiadać.
Obiecuję. Jeżeli się obudzisz, jeżeli kiedykolwiek jeszcze otworzysz oczy, ja pojadę, przyjadę i napiszę najlepszą powieść biograficzną stulecia. Powieść o powieściopisarzu. Tylko otwórz oczy. No? Zawalczysz? Walcz, proszę. Nie stać nas na kolejną stratę. Błagam, nie rób tego teraz, jeszcze tyle przed nami.
Jeżeli moje słowa są coś warte, to obiecuję. Tylko obudź się, noooo. Proszę... Jestem mistrzem kamuflażu jeżeli chodzi o moje uczucia, przeważnie. Są jednak takie dni i takie sytuacje, w których po prostu nie umiem udawać uśmiechu. To jest taki dzień. I nie mam zamiaru tu nikogo czarować, ani brać na litość. Nie o to tu chodzi. Chcę jedynie wykrzyczeć swój środek, wypisać to, co boli. Zapomnieć, pamiętając o tym. Babcia, walcz! Mamy przed sobą powieść do napisania! Tak, to jest ten czas! Przyjdę do Ciebie, usiądziemy przy pomidorówce, zaśmiejemy się i zaczniemy wspominać. Ja to zapiszę wszystko, spiszę jak Biblię. Obiecuję. Tylko zostań przy mnie.
Poza tym, to nie jest dobry czas na umieranie. Serio, babcia. No weź nie rób jaj.
Autor:
Pola
o
poniedziałek, marca 09, 2015
0
komentarze
środa, 4 marca 2015
BDPSZT
----------> Budapeszt w końcu. Mówiłam, że rewolucja się stanie!!
Autor:
Pola
o
środa, marca 04, 2015
0
komentarze
wtorek, 3 marca 2015
AL(L).
Był kiedyś ktoś. Znacznie starszy ode mnie. Ale lubiliśmy się. Zawsze. Czystą, cholerną przyjaźnią. Bo wiedzieliśmy, że mamy ten sam problem. Rozpoznaliśmy się po prostu. I teraz kiedy jest źle, jest naprawdę źle, ja go naprawdę rozumiem. Zawsze się rozumieliśmy na przestrzeni mikrokosmicznej. Teraz też się rozumiemy. A pisz! Pisz, bo ja to rozumiem. Rozumiem to wszystko. Nie umiem nie rozumieć. Mimo, że inni nie rozumieją. To jest problem ludzi inteligentnych na tyle, by nie pojmować innych, ale nieinteligentnych na tyle, by nie pojąć samego siebie... Pisz zatem, ja zrozumiem, ja odpowiem. Tęskniłam za Tobą, tęsknię i teraz. Nawet jeśli masz problemy - ja tęsknię.
Jak jesteś mi cholernie bliski - tylko Ty rozumiesz.
Autor:
Pola
o
wtorek, marca 03, 2015
0
komentarze
poniedziałek, 2 marca 2015
Przygotowuję się do rewolucji w życiu. Czekam. Muszę nabyć odwagi. A wszyscy wiemy, że z czasem jej nabieram, kiedy już totalnie mam dość. Balansuję na krawędzi bytu i niebytu i czekam tylko, żeby znowu rzucić się w przepaść. W wir. To przyjdzie. To się stanie. Pozostawię za sobą wiele trupów, pójdę dalej. Przejdę niczym perfekcyjny seryjny zabójca. Zabijając siebie tutaj, przemierzając do czegoś zupełnie innego. Zostawię głowy na ścieżkach, ludzi na skrzyżowaniach.
Chcę, żeby zmiany szły ze mną. Ty nie.
Autor:
Pola
o
poniedziałek, marca 02, 2015
0
komentarze
Trouble Over Tokyo
...But every time that I wake
it's like I only wake into a dream
and everything that I break reforms itself
it reforms itself, it reforms itself
and everything that I lose gets found again
and dusts itself off clean
and every time that I choose I forget again
I forget again, I forget again
have I been lying all this time to keep myself stuck?
I've been nowhere, I've done nothing
I've been talking to myself for so long
and is my music only a way for me to ignore?
that my freedom
is my wisdom
is my movement
is my kingdom
and my kingdom
is dependant
on a treason
so resplendant
that it lights up
every corner
every liar
every mourner
every cancer
every injured
every killer
every hindered
every believer
every denier
every consumer
every buyer.
Autor:
Pola
o
poniedziałek, marca 02, 2015
0
komentarze