Zdziwiłabyś się, w ilu miejscach byłem wraz z Tobą.
niedziela, 20 marca 2011
piątek, 18 marca 2011
Life is the thing you could die for.
Zostawiam ślady pudru na wyświetlaczu mojego telefonu.
Wszyscy przypominają sobie o mnie w piątki.
Rozmawiam z nimi bez większej emocji.
Tusz do rzęs kruszy mi się na policzki.
Papierowy romans.
Elektroniczny romans.
Przykryję swoje odbicie w lustrze kocem i udam, że dziś nie żyję.
Wyłączam telefon, skrzynkę mailową.
Porzucam marzenia o gwiazdorstwie.
Nie czas dziś na to.
Uśmiechem próbuję kłuć.
Żartem próbuję gryźć.
Nie do twarzy mi dziś z ludźmi.
Ja dziś się hipnotyzuję
Izoluję.
Pasuję.
Idę.
Ale nie z nimi.
Autor:
Pola
o
piątek, marca 18, 2011
0
komentarze
środa, 16 marca 2011
2002.
Latem, w krótkim rękawku, w aucie bez dachu, z wiatrem we włosach, z głośnikami przy uszach, w słońcu, w nieznajomej drodze.
Ja.
Będę.!
Autor:
Pola
o
środa, marca 16, 2011
0
komentarze
sobota, 12 marca 2011
Zamaskuję mój uśmiech milionami powodów, dla których nie powinnam się uśmiechać.
Wydobywam myśli z podjaźni, zamieram w bezruchu po raz kolejny.
Wymyslę się na nowo, umaluję usta i pójdę marzyć o tobie.
W nocy przytulam się do swoich wspomnień.
Taka magia wieczoru, takie wieczory jak ten.
Zamieniam cię w dzieło sztuki.
W zwierzątko domowe.
We wszystko, czego nie miałam dotychczas.
Jeżeli teraz zostaniesz, uśmiechnę się bez zastrzeżenia.
Twoja obecność jest puchem na mój upadek.
To dobrze.
To się śni.
Autor:
Pola
o
sobota, marca 12, 2011
0
komentarze