Pytają mnie o wiatr.
Nigdy wietrznie. Wiecznie.
Jesteś czymś ze snu, co się trafia od czasu do czasu na skrzyżowaniu dróg.
Rzadkością formujemy swój świat.
Na bezkształt nocy,
Na kształt dnia.
Milcząco przytakujesz.
Jesteś już mój.
Wieje dziś północno-zachodnio.
To nasz wiatr.
niedziela, 25 listopada 2012
My.
Autor:
Pola
o
niedziela, listopada 25, 2012
0
komentarze
poniedziałek, 5 listopada 2012
Świat-ło.
Dziś świat przycichł o kilka milczeń.
Autor:
Pola
o
poniedziałek, listopada 05, 2012
0
komentarze
niedziela, 4 listopada 2012
Listy do morza.
Jestem w trakcie wysyłania listów do morza. Piszę je tuzinami, po czym wrzucam do rwącej pode mną rzeki. Żaden list jeszcze nie dotarł dalej, niż na odległość kilku metrów, ale wierzę, że któregoś dnia, jeden z mych listów oderwie się od zamoczonych w wodzie gałęzi, uporczywie trzymających w swych szponach te kartki.
Jestem już dorosła, a nadal wierzę w listy wędrujące przez rzekę.
Autor:
Pola
o
niedziela, listopada 04, 2012
0
komentarze
Z piernika.
Nawet nie wiesz jak mi Ciebie żal, Piernikowy Królu. Królu z cynamonem. Żal mi Ciebie ponieważ jesteś wielkim dzieckiem, które płacze, bo chce mieć księżyc.
Autor:
Pola
o
niedziela, listopada 04, 2012
0
komentarze
poniedziałek, 29 października 2012
Mała Mi.
Pamiętam cię wtedy. Spałaś. Ciągle spałaś. Przychodziło się do ciebie, ty spałaś. Budziłaś się tylko, by zajarać jointa patrząc w jeden punkt na suficie i iść dalej spać. Ja cię pamiętam wtedy. Byłaś bez życia, nie chciałaś już żyć. To był już taki stan w agonii, że nie miałaś siły na nic. Wypłakiwałaś oczy.
Po trzech miesiącach wstałaś z łóżka, obiecałaś sobie, że nigdy więcej. Siedziałaś przy moim stole, modląc się, żeby ta kawa, którą ci nalewam okazała się wódką. Często mówiłaś, że chce ci się wymiotować. Bez powodu, ze zwykłego stresu. Schudłaś. Niemiłosiernie schudłaś. Paliłaś stos fajek, upijałaś się do nieprzytomności, paliłaś kilogramy marihuany. Robiłaś to wszystko, by nie myśleć o śmierci, o TYM. Byłaś poza świadomością, nie docierały do ciebie bodźce z zewnątrz. Zniknęłaś z życia. Twoje życie było obok ciebie. Zaniedbałaś się, przestałaś czesać włosy, malować oczy... Już się nie uśmiechałaś, miałaś wciąż tą samą kamienną twarz.
Kiedy już wydawało się, że ci to przeszło, że zaczynasz się uśmiechać, że twoje życie nabrało koloru i pędu, nie mogę patrzeć, że TO do ciebie wraca....
Co jest nie tak?
Życie jest nie tak, moja Mi.
Autor:
Pola
o
poniedziałek, października 29, 2012
0
komentarze
piątek, 19 października 2012
***
Uwierzyła, że może tu stać taka niezauważona.
Że może muskać wiatr.
Że prześlizgiwać się między kroplami deszczu.
Że już tak będzie.
Pokochała czas z przymusu.
Czekanie na świat.
Na muzykę świateł.
Na to, by nadejść.
By się stać.
Autor:
Pola
o
piątek, października 19, 2012
0
komentarze
środa, 3 października 2012
jjjjdksksk
Zapomnieć. Zapomnieć i to już.
To tak niełatwo.
Ale się staram.
Trudno jest mi zapomnieć Modrzewiową. Tam chyba wszystko było łatwiejsze.
Tak mi się wydaje, bo pamiętam jak przez mgłę.
I zapomnieć wiele innych rzeczy. Chcę, by mi się udało.
Autor:
Pola
o
środa, października 03, 2012
0
komentarze
niedziela, 30 września 2012
yghrr
Zastrzeliłem się październikiem w łeb.
Ot, na dobry początek miesiąca
Bilet kupiony, wydupiam stąd.
CZUJĘ JAK RODZI SIĘ MOOOOC, CZUJĘ JAK RODZI SIĘ MMM...MMM... MOOOOOOOOOC!
Autor:
Pola
o
niedziela, września 30, 2012
0
komentarze
czwartek, 27 września 2012
żżż.
Dziś nastał dzień, kiedy po raz pierwszy od dawna uśmiechnęłam się do siebie, zrobiłam porządek w pokoju, w dokumentach i stwierdziłam, że chyba jednak fajnie jest żyć.
Mimo, że jestem bez pracy, bez grosza przy duszy, sama i chora, to jednak, kurczę, fajnie żyć.
Bo uwielbiam muzykę. Po śmierci już jej nie ma.
Mam plan. Po raz pierwszy w życiu mam plan!
Szczegóły wkrótce.
xxxJaram się!xxx
Autor:
Pola
o
czwartek, września 27, 2012
0
komentarze
poniedziałek, 24 września 2012
The One.
He puts his ear to the ground
It's his favorite sound
Statues rise towards the sky
In this concrete world
In an incomplete world
What if there's no tomorrow?
When the smoke and dust has settled around us
What if love is not enough?
What if I can't uderstand?
Just don't think I can
Come follow my way
You're the one that I want
You're the one that I need
You're the one I love
Sometimes his mind is far away
Sometimes his soul is led astray
Outside his broken down door
He knows his world is no more
Plastic flowers on the ground
Pastel colors all around
In this upside down world
Oh man, I think I understand who I am
What there's no tomorrow?
What if love is not enough?
Autor:
Pola
o
poniedziałek, września 24, 2012
0
komentarze
niedziela, 23 września 2012
To tylko się śni.
Żeby sen przyszedł szybko, modlę się.
I żeby świat nad ranem był już inny, modlę się.
Jednak chyba modlę się nie do tego Boga.
Autor:
Pola
o
niedziela, września 23, 2012
0
komentarze
sobota, 22 września 2012
Nie.
Nie, nie, nie, te myśli trzeba tępić; te myśli trzeba zwalczać. Pojawiają się w głowie z zaskoczenia, jak migrena. Nauczyłam się mówić prawie każdej z niej: spierdalaj. Czasem jednak głosy w mojej głowie są głośne. Trzeba je walnąć siekierą, póki jeszcze są w zalążku. Robię milion głupich rzeczy, robię milion głupich bzdur, za które pluję sobie potem w lustrze w twarz. Czas żyć życiem, a nie zwalczać dni. Tego się będę trzymać, tego mam się nadzieję trzymać.
Po ludzku - jest mi przykro z tych wszystkich wyborów, których dokonuję. Świat jest obły i zły, a ludzie nie są ani trochę przyjaźni. Naucz się, idiotko!
Autor:
Pola
o
sobota, września 22, 2012
0
komentarze
poniedziałek, 17 września 2012
Robisz milion głupich bzdur.
I znów idę tą zakurzoną ulicą prowadzącą do tego stęchniałego budynku. Wspinam się po śmierdzących schodach. Po omacku szukam ściany, na której mogłabym oprzeć mój ciężar. Wspinam się - zwalczam schody. Nie zapalam światła - patrzyłoby mi prosto w oczy i uświadomiło mi, że nie nadaję się do życia. Z włosami pozlepianymi od potu i łez wchodzę do mieszkania. Nie zdejmuję płaszcza. Zwijam się w kłębek. Jestem wystygła z uczuć, obdarta z osobowości, zmęczona od łez. Ze zduszonym płaczem i śmiechem na zmianę zastygam w kamień...
Autor:
Pola
o
poniedziałek, września 17, 2012
0
komentarze
czwartek, 13 września 2012
Ty.
Czy widzisz jak komunikuję się z Tobą muzyką? Jak mówię do Ciebie przez wiersze piosenek i gąszcze jesiennych liści?
Autor:
Pola
o
czwartek, września 13, 2012
0
komentarze
wtorek, 10 lipca 2012
o.
Skończyłaś z pisaniem.
Teraz już naprawdę jesteś pusta.
Kurwo.
Autor:
Pola
o
wtorek, lipca 10, 2012
0
komentarze
niedziela, 8 lipca 2012
bloodlust.
Ten dzień zaczął się zwyczajnie.
Po czym poznać, że dzień był udany?
Jak wychwycić to, że dzień nagle przestaje mieć sens?
I że czekasz na coś bliżej nieokreślonego.
Coś, co już dawno przestało mieć rację bytu.
Łzy same płyną do oczu.
Dech sam się zapiera.
W płucach więcej węgla.
Pozwól wypisać ten ból - lób net ćasipyw lówzop.
Kształty zmieniają się w bezkształt.
Zasłony w pokoju pozaciągane do samej krwi.
Jest w nas coś ze zwierząt.
Nic więcej.
Marzenia jak zwykle okazały się ułomne.
Autor:
Pola
o
niedziela, lipca 08, 2012
0
komentarze
środa, 13 czerwca 2012
deja vu
Chyba mam deja vu. Wtedy też byłam taka niesmutna i niewesoła jak dzisiaj. Powietrze pachniało takim samym bezsensem jak dzisiaj. Byłam wtedy tak samo niewmiłości i tak samo niewpojedynkę. Deszcz nawet padał tak samo...
Autor:
Pola
o
środa, czerwca 13, 2012
0
komentarze
wtorek, 12 czerwca 2012
poskładaNIE.
W czerwcu miały się poukładać dni i nie być już takie zakurzone i o smaku wina.
Miało wszystko stanąć na nogi, miałam ja stanąć na nogi.
A okazuje się, że to kolejne dni wyrwane z kalendarza, nic więcej.
Kasuję je wybitnie, wydzieram i wyrzucam do kosza.
Pamiętasz? co ta za pojemnik, skoro brak w niej rzeczy ważniejszej niż wszystko?
Muszę mieć taki kontener na śmieci, w którym zmieści się cala rzeczywistość.
Ot.
Zwalczam dni do oporu, boję się nocy.
Dziś na obiad pomidorowa.
Autor:
Pola
o
wtorek, czerwca 12, 2012
0
komentarze
zamieć.
Powinnam już dawno nie żyć
Pozamykać wszystkie okna i sprawy na wczoraj.
Rozkładać się w waszych myślach jak migrena.
xxx
Umarłaś słabo, za słabo.
Umarłaś jak małolat.
Już nigdy nie powiesz, że jest za późno, by umierać młodo.
Zrobiłaś to wariatko!
Mówiłaś często, że to życie cię zabije.
Ot, voila!
Wola nieba, twoja wola.
Autor:
Pola
o
wtorek, czerwca 12, 2012
0
komentarze
niedziela, 27 maja 2012
piątek, 25 maja 2012
We can't stay brokenhearted.
Shadows settle on the place, that you left.
Our minds are troubled by the emptiness.
Destroy the middle, it's a waste of time.
From the perfect start to the finish line.
And if you're still breathing, you're the lucky ones.
'Cause most of us are heaving through corrupted lungs.
Setting fire to our insides for fun
Collecting names of the lovers that went wrong
The lovers that went wrong.
We are the reckless,
We are the wild youth
Chasing visions of our futures
One day we'll reveal the truth
That one will die before he gets there.
And if you're still bleeding, you're the lucky ones.
'Cause most of our feelings, they are dead and they are gone.
We're setting fire to our insides for fun.
Collecting pictures from the flood that wrecked our home,
It was a flood that wrecked this...
... and you caused it...
Well I've lost it all, I'm just a silouhette,
A lifeless face that you'll soon forget,
My eyes ae damp from the words you left,
Ringing in my head, when you broke my chest.
Ringing in my head, when you broke my chest.
And if you're in love, then you are the lucky one,
'Cause most of us are bitter over someone.
Setting fire to our insides for fun,
To distract our hearts from ever missing them.
But I'm forever missing him.
And you caused it,
Autor:
Pola
o
piątek, maja 25, 2012
0
komentarze
czwartek, 3 maja 2012
SHIT YOU.
WYRZYGAĆ CAŁĄ RZECZYWISTOŚĆ
SOBIE NA BUTY
SOBIE NA TWARZ
SPLUNĄĆ.
Autor:
Pola
o
czwartek, maja 03, 2012
0
komentarze
sobota, 28 kwietnia 2012
xoxoxo
Pozostawiasz niesmak w moich ustach
Za każdym razem gdy otwierasz swoje.
Aż chcę krzyknąć z tych ust.
Znów trzeba mnie stawiać na nogi
Mówić mi, że alkohol jest zły.
Autor:
Pola
o
sobota, kwietnia 28, 2012
0
komentarze
piątek, 20 kwietnia 2012
Na pół.
Odkrawam się od kości.
Chcesz pozostać anonimowym dla mojego życia.
Nadal pragniesz wierzyć, że nie mamy się na własność.
I udajemy to.
Śmiejąc się z tego setnie w duszy.
Ja udaję, że mnie nie gryzie.
Ty udajesz, że się śmiejesz.
Ale nic mi nie zastąpi świata z Tobą na pół.
Autor:
Pola
o
piątek, kwietnia 20, 2012
0
komentarze
Już nigdy.
Już nigdy nie zaproszę cię na spacer.
Już nigdy nie wyciągnę ręki.
Już nigdy.
Trudno.
Autor:
Pola
o
piątek, kwietnia 20, 2012
0
komentarze
sobota, 31 marca 2012
hgtthj
Przyzwyczaiłeś mnie do siebie. Do teraz zachodzę myślami: jak? - Przecież mnie się nie da oswoić. A jednak. To jest zdrowy układ. Jest cała pełnia nas w nas. Jak to możliwe? - Nie wiem. Te dni na pól, wiem, będę wspominać latami. Kiedy byłeś tu i rozweselałeś mój świat. Jak jest mi dobrze, nie masz pojęcia!
Autor:
Pola
o
sobota, marca 31, 2012
0
komentarze
Say my name and every colour illuminates.
Po raz któryś to czytam. Wbijam sobie szpilki pod paznokcie. Ciebie nie ma obok. Chciałabym, byś był. Mówisz moje imię i świat mieni się kolorami. Jak ja chcę, by już tak zostało. Ale nie powiem Ci tego.
Może kiedyś Ci napiszę na pocztówce z Montrealu.
Jesteś moim najlepszym przyjacielem, jesteś moja najlepszą przygodą w życiu. I modlę się o trwanie jeszcze.
Jak ja nie wiem jak to nazwać...
Po czasie jednak stwierdzam, że nazwę to: Ty.
Autor:
Pola
o
sobota, marca 31, 2012
0
komentarze
piątek, 9 marca 2012
post in.
Jakoś nierówno. Po ziemi stąpać mi. Jakoś dziwnie to wszystko dzieje się. Jakby na opak, jakby od niechcenia. Coś jest dziwnego w tych dniach marcowych, w tym niewyspaniu. Zbyt dużo myśli, dużo dobrej muzyki. Myśli pulsują jak migrena, nogi same prowadzą w świat.
Zatrzymam kiedyś zegary.
"Chcę tańczyć długo, aż tobą będę mokra
Nim dotkniesz mnie, zatańcz dla siebie
Już dotknij mnie i zamknij oczy
Co w myślach mam, niech już stanie się
Już dotknij mnie i zamknij oczy
Co w myślach mam, niech już dzieje się."
Autor:
Pola
o
piątek, marca 09, 2012
0
komentarze
poniedziałek, 13 lutego 2012
:*
No i co ja mam napisać? Że tak się stało? Nie! Tak się dzieje i nic nie poradzę. Tak się dzieje. Tak się chyba dziać miało. To chyba w ogóle nie zależało ode mnie. Tak się stało i tak się dziać chciało. I nic się nie dzieje bez przyczyny, pamiętajmy! Ot!
Autor:
Pola
o
poniedziałek, lutego 13, 2012
0
komentarze
środa, 1 lutego 2012
Tak jakby.
Tak jakby wody w oczach mniej.
Tak jakby tchu w płucach więcej.
Tak jakby nie istniał świat.
Tak jakbyśmy się znali.
Tak jakby na nierzeczywistość.
Tak jakby jest co wspominać.
Jutro na Ciebie czekam.
Autor:
Pola
o
środa, lutego 01, 2012
0
komentarze
wtorek, 31 stycznia 2012
sobota, 28 stycznia 2012
niedziela, 22 stycznia 2012
Y.
Znów zaczynać wszystko na nowo nie chce się.
Autor:
Pola
o
niedziela, stycznia 22, 2012
0
komentarze
wtorek, 17 stycznia 2012
mmm
Ostatni podmuch zimy.
Jakby knajpiany, jakby na niby.
Dobrze mi z tymi dniami kruchymi.
Autor:
Pola
o
wtorek, stycznia 17, 2012
0
komentarze
środa, 4 stycznia 2012
Letters from the sky.
One of these days the sky's gonna break and everything will escape
And I'll know
One of these days the mountains are gonna fall into the sea
And they'll know
That you and I were made for this
I was made to taste your kiss
We were made to never fall away
Never fall away
One of these days letters are gonna fall from the sky
Telling us all to go free
But until that day I'll find a way to let everybody know
That you're coming back
Mmm you're coming back for me
'Cause even though you left me here
I have nothing left to fear
These are only walls that hold me here
Hold me here...
Hold me here...
Hold me here...
Oh to hold me here...
One day soon
I'll hold you like the sun holds the moon
And we will hear those planes overhead
And we won't have to be scared
Mmm yes we won't have to be scared
Oh we won't have to be yea...
Yea....
You're coming back for me
You're coming back for me
You're coming back to me.
Autor:
Pola
o
środa, stycznia 04, 2012
0
komentarze