poniedziałek, 7 stycznia 2019

Wiem, że płaczę w rękaw nie temu mężczyźnie.
Ale nic mi już nie pozostało.

Nawet duma.

sobota, 5 stycznia 2019

Znowu to samo.
To przebrzydłe szare niebo, którym karmi nas rzeczywistość.
"Obyś nigdy nie wracał" - szepczę do ścian.

Płaczę nad rozlanymi marzeniami.
Zaglądam do okien sąsiadów.
Robię wszystko by nie myśleć.
By nie istnieć.

To jest ten czas, kiedy nie śni się o niczym dobrym.