You are flawless
But I just can't wait for love to destroy us.
wtorek, 28 października 2014
Autor:
Pola
o
wtorek, października 28, 2014
0
komentarze
poniedziałek, 27 października 2014
NBHD
I tried to be someone
I lied to be someone else... for you
If I had done something a little bit differently
We would've moved in a better direction than this
If you were human
If you were who I assumed you were
You wouldn't have done this
I thought I did something
But she would do anything to bring me down
And she brought me down
You say that you love me
But you act like you don't
You used to adore me
Laughed at all of my jokes
Don't take this the wrong way
You put me in harm's way
When we had our first kiss it was your favorite thing
And you weren't lying when you said it would sting
Don't take this the wrong way
You put me in harm's way
Imagine our children
How fucked would they be?
Mommy's a psycho
Daddy lives in a dream
Don't take this the wrong way
I told you I'm sorry
Couldn't thank you enough
I thought that I loved you but
We weren't in love
We weren't in love
You were my dream
The way we would fuck
You liked to think
We would push through the bad
Ignoring the problems just to hold what we had
Don't take this the wrong way
Autor:
Pola
o
poniedziałek, października 27, 2014
0
komentarze
niedziela, 26 października 2014
Nie ruszać
Nie tykać
Zostawić to tak jak jest
Powoli się oddalać.
Autor:
Pola
o
niedziela, października 26, 2014
0
komentarze
THC
Myślę sobie, o czym myśleć i żeby nie było chujowe.
Spalam z papierosami miliony marzeń.
Puszczam z dymem ambicje i oczekiwania.
W głowie mam cegły myśli.
Powietrze utkane jest z muzyki.
O czym śnić tak, żeby pamiętać?
Autor:
Pola
o
niedziela, października 26, 2014
0
komentarze
sobota, 25 października 2014
LDN
You should go to London
You should go to England
What you'd do.
Take her to the carnival
Take her to the fair
Buy her nice pair of shoes.
Autor:
Pola
o
sobota, października 25, 2014
0
komentarze
piątek, 24 października 2014
Nie wszystek umrę.
Czyli o tym, jak wszystko zamienia się w historię. Na moich oczach.
Nie bardzo chcę brać w tym udział.
Crystal Castles są już historią.
The Knife jest już historią.
Za chwilę Klaxoni będą też historią.
CSM jest też już historią, mimo, że jeszcze żyje resztką sił.
J. jest historią.
Kryśka jest też już historią.
Źle się dzieje
Żle się dzieje.
Jest paskudnie.
Patrząc na wszystkie te kartki wyrwane z kalendarza.
Na wszystko to, czemu poświęciłam czas i energię.
Ta wczesna wiosna na huśtawkach jest historią.
Kawa i papieros nad ranem u Mi jest historią.
Lato na Modrzewiowej przeszło do historii.
Ja też kiedyś przejdę do historii, oby jak najszybciej.
Niech życie mnie nie mija, niech mnie minie i już.
Nigdy więcej.
NEVERMORE.
Autor:
Pola
o
piątek, października 24, 2014
0
komentarze
czwartek, 23 października 2014
Chromatics.
Leży na dywanie z papierosem w ręku i słucha Chromaticsów. Wdech, wydech. Pełno dymu. Dym odbija się w kolorowych lampkach świątecznych. Myśli o rzeczach zbędnych. Jest raczej gdzieś daleko,
patrzy w pustkę.
Wdech, wydech. Dokładnie tak. Nuty uderzają ją w uszy jak obuch. Zamyka oczy,
czuje pustkę.
Wdech, wydech. Właśnie tak. Gasi papierosa na talerzu. Myśli w sumie o nim, myśli o rzeczach niedokonanych z nim, myśli o wakacjach w Portugalii,
myśli o pustce.
Wyciąga sobie z głowy nitki niepotrzebnych zdarzeń, kłęby upokorzeń. Jest jej ze sobą nijak. Zapala kolejnego papierosa. Wdech - myślenie o rzeczach niepotrzebnych - wydech.
Jest cudownie samotna, z nogami zawieszonymi w powietrzu, z włosami splątanymi po podłodze, z muzyką w uszach. Jest kolorowo. Aż nie może uwierzyć, że w głowie ma czerń, ma nicość,
ma pustkę.
Autor:
Pola
o
czwartek, października 23, 2014
0
komentarze
środa, 22 października 2014
Hardkor disko.
Zamykasz oczy w połowie.
Hej, ja wciąż nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Nie chcę być sama nocą.
Może Ty?
Hej, no cześć.
Wezmę Cię. Zaopiekuję się. Bo tak pięknie udajesz perkusję "Bullet with butterfly wings" na palcach.
Wezmę Cię. Zaopiekuję się. Będziemy razem wystukiwać rytm muzyki w nocy.
Będziemy.
Uwierz.
Wezmę Cię. Zaopiekuję się.
Autor:
Pola
o
środa, października 22, 2014
0
komentarze
poniedziałek, 20 października 2014
Sarah Kane - psychosis 4.48
Jest mi smutno
Przyszłość jest beznadziejna i nic tego nie zmieni
Jestem znudzona i zniechęcona wszystkim
Jestem nieudolna, wszystko robię źle
Jestem winna, spotyka mnie kara
To nie jest życie, w którym chcę trwać.
- Śniło mi się, że poszłam do lekarki i powiedziała, że zostało mi
osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny.
przeraźliwy gwizd jak krzyk pękającego serca w piekielnej czarze
pod sufitem mego umysłu
dywan karaluchów
zakończyć tę wojnę
Moje nogi są puste
Nic do powiedzenia
Taki jest rytm szaleństwa
0 4:48
Zasnę.
zrealizować cele i ambicje
pokonać przeszkody i osiągnąc wyższy standard
zwiększyć szacunek do samej siebie poprzez sobienie użytku ze swego talentu
zwalczyć opozycję
mieć kontrolę i wpływ na innych
bronić samej siebie
bronić swej przestrzeni psychologicznej
stawać w obronie swego ego
zwracać na siebie uwagę
być widzianą i słyszaną
podniecać, zadziwiać, fascynować, szokować, intrygować, rozśmieszać, bawić i prowokowac innych
być wolną od społecznych norm
opierać się ograniczeniom i restrykcjom
być niezależną i działać zgodnie z własną wolą
łamać konwenanse
unikać bólu
unikać wstydu
wymazać z pamięci upokorzenia poprzez dalsze działanie
zachować szacunek dla samej siebie
hamować strach
pokonać słabość
należeć
być akceptowaną
zbliżać się i odwzajemniać
prowadzić przyjacielskie konwersacje, opowiadać zdarzenia, wymieniać spostrzeżenia, pomysły, sekrety
komunikować się, konwersować
śmiać się i żartować
Autor:
Pola
o
poniedziałek, października 20, 2014
0
komentarze
sobota, 18 października 2014
Sarah Kane.
B Pozwól mi odejść.
C Nigdy więcej nie chcę ci kupować prezentów na Boże Narodzenie
A Chcę zasypiać przy tobie i robić ci zakupy i nosić za tobą torby i mówić jak bardzo lubię być z tobą ale oni wciąż każą mi robić głupie rzeczy.
M To nie ja, to ty.
B Pieprzenie bez sensu.
M Rozkład zajęć.
C Plan na sześć miesięcy.
A I chcę się z tobą bawić w chowanego i dawać ci swoje ubrania i mówić ci że podobają mi się twoje buty i siedzieć na schodach kiedy bierzesz prysznic i masować ci szyję i całować ci stopy i trzymać cię za rękę i wychodzić razem żeby coś zjeść i nie obrażać się kiedy mi wyjadasz z talerza i spotykać się w barze i rozmawiać o tym jak minął dzień i przepisywać na maszynie twoje listy i przenosić twoje pudła i śmiać się z twoich wariactw i dawać ci taśmy których nie słuchasz i oglądać wspaniałe filmy i oglądać głupie filmy i narzekać na programy radiowe i robić ci zdjęcia kiedy śpisz i wstawać żeby przynieść ci kawę i bułeczki i drożdżówki i chodzić do Florenta na kawę o północy i nic sobie nie robić kiedy podkradasz mi papierosy i nigdy nie masz zapałek i opowiadać ci program telewizyjny który widziałem poprzedniego wieczora i zabierać cię do okulisty i nie śmiać się z twoich dowcipów i pragnąć cię wczesnym rankiem ale nie budzić cię żebyś mogła sobie jeszcze pospać i całować twoje plecy i głaskać twoją skórę i mówić jak bardzo kocham twoje włosy twoje oczy twoje usta twoją szyję twoje piersi twoje pośladki twoją
i siedzieć na schodkach paląc papierosa dopóki twój sąsiad nie wróci do domu i siedzieć na schodkach paląc papierosa dopóki ty nie wrócisz do domu i martwić się kiedy się spóźniasz i dziwić się kiedy jesteś wcześniej i dawać ci słoneczniki i chodzić na twoje przyjęcia i tańczyć do upadłego i przepraszać kiedy nie mam racji i cieszyć się kiedy mi przebaczasz i oglądać twoje fotografie i żałować że nie znam cię od zawsze i mieć w uszach twój głos i czuć dotyk twojej skóry i wpadać w panikę kiedy jesteś zła i jedno twoje oko staje się czerwone a drugie niebieskie włosy opadają ci na lewą stronę a twarz ma orientalne rysy i mówić ci że jesteś wspaniała i tulić cię kiedy się boisz i obejmować cię kiedy ktoś cię zrani i chcieć cię kiedy poczuję twój zapach i obrażać cię dotykiem i kwilić jak dziecko kiedy jestem obok i kiedy jestem daleko i ślinić twoje piersi i pieścić cię w nocy i marznąć kiedy zabierasz cały koc i dusić się z gorąca kiedy go nie zabierasz i wpadać w zachwyt kiedy się uśmiechasz i rozpływać się ze szczęścia kiedy się śmiejesz i za nic nie rozumieć dlaczego myślisz, że cię odrzucam i dziwić się jak coś takiego mogło przyjść ci do głowy i zastanawiać się kim jesteś naprawdę ale i tak cię akceptować i opowiadać historię o zaczarowanym w anioła leśnym chłopcu, który z miłości do ciebie przeleciał ocean i pisać dla ciebie wiersze i zastanawiać się dlaczego mi nie wierzysz i odczuwać uczucia tak głębokie że brak słów żeby je wyrazić i chcieć kupić ci małego kotka, o którego będę zazdrosny bo będziesz poświęcać mu więcej uwagi niż mnie i zatrzymywać cię w łóżku kiedy musisz wyjść i płakać jak dziecko kiedy w końcu sobie pójdziesz i tępić karaluchy i kupować ci prezenty których nie chcesz i odnosić je do sklepu i wciąż na nowo prosić cię o rękę, mimo że odmawiasz mi już któryś raz ponieważ ci się wydaje że mi na tym nie zależy chociaż zależy mi bardzo od kiedy zrobiłem to pierwszy raz i potem włóczyłem się po mieście które wydawało się puste bez ciebie i chcieć tego czego ty chcesz i wiedzieć że zatraciłem się cały i mimo to wiedzieć że przy tobie jestem bezpieczny i opowiadać ci o sobie najgorsze rzeczy i dawać ci to co we mnie najlepsze bo jesteś tego warta i odpowiadać na twoje pytania chociaż wolałbym tego nie robić i mówić ci prawdę kiedy wcale tego nie chcę i zachowywać się uczciwie dlatego że wiem że sobie tego życzysz i gdy myślę że wszystko skończone czepiać się ciebie przez króciutkie dziesięć minut zanim na dobre wyrzucisz mnie ze swojego życia i zapomnieć kim jestem i próbować być bliżej bo pięknie jest uczyć się ciebie i warto zrobić ten wysiłek i mówić do ciebie źle po niemiecku i jeszcze gorzej po hebrajsku i kochać się z tobą o trzeciej nad ranem i jakimś cudem jakimś cudem jakimś cudem opowiedzieć ci chociaż trochę o / nieprzepartej dozgonnej przemożnej bezwarunkowej wszechogarniającej rozpierającej serce wzbogacającej umysł ciągłej wiecznotrwałej miłości jaką do ciebie czuję.
A J a k m o g ł a ś m n i e t a k o p u ś c i ć?
C Mój smutek nie ma związku z mężczyznami. Załamałam się bo umrę.
A Na długo przed tym zanim mogłem wielbić ciebie całą, wielbiłem te przebłyski ciała które udało mi się zobaczyć.
B Kobieta z oczami smoka.
A Niebieskie z zielonym refleksem.
A Nie mam muzyki, Chryste tak bardzo chciałbym mieć muzykę ale mam tylko słowa.
B Myślę o tobie.
A Marzę o tobie.
B Mówię o tobie.
A Nie mogę wyrwać cię z siebie.
M To dobrze.
B Lubię jak jesteś we mnie.
C Pragnę... Łaknę białego na biało-czarnym, ale moje myśli w olśniewającym technikolorze galopują, poganiają mnie do życia, zdzierają ze mnie ciepły kocyk-niewidkę za każdym razem kiedy zapewnia że mój umysł rozwieje się w nicość.
A Większość ludzi.
B Żyje
A Wstaje,
B Żyje
A Moje puste serce napełnia się ciemnością.
M Napełnia się pustką.
B Zadowala się niczym.
A Marna, marna miłość.
C Nic nie czuję, nic.
B Wróciłem.
C Gdyby ona odeszła...
A Umrę.
M Ta ohyda trwa wystarczająco długo.
C Robaki wszędzie robaki.
B Nie ma drugiej takiej jak ty.
C Wszystko czemu przyglądam się naprawdę z bliska, roi się od białych larw.
A Spowity w czerń.
C Otwieram usta i pełno ich we mnie, wpełzają mi wprost do gardła.
B Coś się zdarzyło.
A To przerażające.
C Próbuję je wyciągnąć ale robią się coraz dłuższe i dłuższe, nie mają końca. Przełykam i udaję, że ich nie ma.
M Wszystko to bez znaczenia bo ja i tak cię nie kocham.
A I cały drżę, łkam na wspomnienie jej kiedy mnie kochała, zanim stałem się jej prześladowcą, zanim zabrakło we mnie miejsca dla niej, zanim przestaliśmy się rozumieć, tak naprawdę na wspomnienie chwili kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz, z radosnymi oczami pełnymi słońca, i dygocę z żalu za tamtą chwilą od której nieustannie uciekam byle dalej.
B Zacznij jeszcze raz, zacznij jeszcze raz.
A Przysięgam nie mam siły patrzeć na ciebie.
C Nie ma nikogo kto nienawidzi mnie bardziej niż sama siebie nienawidzę.
M Dlaczego tak dużo pijesz?
B Fajki zbyt wolno mnie zabijają.
C Ma siebie kurwa powyżej uszu i czeka czeka czeka że wydarzy się coś i życie zacznie się na nowo.
C Nie zgadzam się na to, żeby być sobą.
A Na moich oczach tracisz rozum.
M Rozum spokojnie wymyka się spod kontroli.
B Pozwól mi.
M Odejdź.
B Siedzisz mi w głowie tak jak potrafią tylko nieobecni.
C Jestem kurwa bardziej wściekła niż ci się wydaje.
A Nie mogę ci ufać i nie mogę cię szanować.
C Już nie jestem uczciwa.
A To przez ciebie i nie mogę cię kochać.
M Powrót do życia.
C Pusty parking którego nie mogę opuścić.
B Na niebie miasta dudni strach.
M Nocą pustka śpi pomiędzy domami.
C Pomiędzy autami w zatoczce.
B Pomiędzy dniem i nocą.
A Muszę być tam gdzie mam być.
B Pozwól
C Mi
M Odejść
A Świat zewnętrzny jest bardzo przereklamowany.
C Nienawidzę cię,
B Potrzebuję cię
M Potrzebuję bardziej.
C Potrzebuję zmiany.
M Dorośnij i przestań oskarżać Matkę.
A Życie się zdarza.
B Mam złamane serce.
A To nigdy nie była moja wina.
M Ciągle powracałeś.
B Teraz i zawsze.
A Przestałem walczyć o ciebie.
A Złamałem jej serce, czego chcę jeszcze?
B Okrąg jest jedyną figurą geometryczną określoną przez swój środek. Problem jajka i kury tu nie istnieje, środek był pierwszy, potem przyszedł obwód. Ziemia, z definicji, też ma środek. I tylko głupiec wierzy że może sobie iść gdzie mu się podoba, bo środek przytrzyma go na powierzchni, nie pozwoli wylecieć z orbity. Wystarczy że twoje poczucie środka przemieści się, wyskoczy ze świstem na powierzchnię, koniec z równowagą. Koniec z równowagą. Koniec z równowagą dziecinko.
C Kiedy ona odeszła –
B Pękł kręgosłup mojego życia.
C Przyprowadź ją z powrotem.
B Nie jesteś złym człowiekiem, po prostu za dużo myślisz.
C Pozwól mi się schować.
C To ja. Żyję na pełnych obrotach. Zawsze w ruchu, nigdy jedna rzecz, potem druga, zawsze od jednej skrajności po najdalszy kres drugiej.
B Słodka.
B Tak parszywie słodka.
C Gdzie się podziała moja osobowość?
A Jestem już na to za stary.
M Nie mogę kochać cię mniej.
B Nie mogę kochać cię bardziej.
A Moje życie to nic specjalnego,
C Strumień przypadkowych wydarzeń wszyscy tak mają,
A Strumień w słonym oceanie, który nęka, nęka, ale nie zabija.
B Znalazłem ją
A Pokochałem ją
C Straciłem ją
M Koniec.
Cisza.
Autor:
Pola
o
sobota, października 18, 2014
0
komentarze
środa, 15 października 2014
Half asleep/half awake
Cisza jest przerażająca.
Przybiera mi wtedy myślenia o rzeczach niepotrzebnych.
Cisza jest skazaniem.
Wolę żyć w tekstach.
Autor:
Pola
o
środa, października 15, 2014
0
komentarze
niedziela, 12 października 2014
NT
Muszę się poskładać, połatać.
Ktoś kiedyś mądry powiedział mi: "Nie bądź zła na rzeczy, na które nie masz wpływu" - i mimo, że nie zdawał sobie sprawy, te słowa stały się mottem.
Nie jestem więc zła, na rzeczy, na które nie mam wpływu. Niech się dzieją, a ja nie będę zła nic a nic.
Co nie zmienia faktu, że muszę dojść ze sobą do ładu...
Autor:
Pola
o
niedziela, października 12, 2014
0
komentarze
sobota, 11 października 2014
FKA
Suck me up, I'm healing with all the shit you're dealing
Motherfucker, get your mouth open, you know you’re mine.
Autor:
Pola
o
sobota, października 11, 2014
0
komentarze
czwartek, 9 października 2014
Poezja na Metallikę.
Autor:
Pola
o
czwartek, października 09, 2014
0
komentarze
MŁODOŚCI NA STRATY I NA ZMARNOWANIE
A WINNE WSZYSTKIEMU JEJ ZŁE WYCHOWANIE
MŁODOŚCI NA STRATY I NA ZMARNOWANIE
CIERPIENIA NARODÓW STRASZENIE SZATANEM.
Autor:
Pola
o
czwartek, października 09, 2014
0
komentarze
niedziela, 5 października 2014
Tomorrow's modern boxes.
We stare into each other's eyes
Like jackdaws, like ravens
The ground may open up and swallow us
In an instant.
Autor:
Pola
o
niedziela, października 05, 2014
0
komentarze