czwartek, 6 września 2018

Nie mam siły już być smutna.
Nie mam już siły na nic.
Nie mam już siły się przejmować.

Chcę mieć po prostu święty spokój.

poniedziałek, 21 maja 2018

To życie z nim na pół.

Pół na pół.

czwartek, 17 maja 2018

Jestem dzisiaj smutna.

Tak po prostu.

Pada deszcz, wszystko (u)pada.

Widziałam Twoje plecy, oddalające się ode mnie.
Odszedłeś, nie mówiąc słowa.

Szanuję Twój wybór.

Wszystko muszę zawsze szanować.
Męczy mnie to.

Nigdy nie ma czasu na smutek, na żal, na wrzask.

Zawsze dobra mina do złej gry.
Zawsze uśmiech.
Zawsze ta sama chęć śmierci.
Zawsze to samo.

środa, 11 kwietnia 2018

Uwielbiam w Tobie ten wygląd seryjnego zabójcy.
Tę złość w oczach.
Milczenie.

Może mam po cichu nadzieję, że któregoś dnia mnie po prostu zadźgasz...

poniedziałek, 12 lutego 2018

- Pamiętasz jak ostatniej niedzieli rozmawialiśmy o naszej śmierci?
- Pamiętam.
- Pamiętasz, jak powiedziałaś, ze pożyjesz najwyżej 56 lat?
- Pamiętam.
- Ale pamiętaj, że nie możesz mi tego zrobić! Chcę, byś żyła jak najdłużej.
Dlatego kupiłem ci witaminy.

xxx

piątek, 2 lutego 2018

Trochę trudno za tobą nadążyć, wiesz?
Kładziesz się o nieludzkich porach, wstajesz przed świtem
Budzisz mnie SMSem o 4. rano czy nie chcę wyskoczyć w góry.

Ja bym to wszystko kochała, gdybym za tobą nadążała i dotrzymywała ci kroku.
Ale ja cię nie umiem zrozumieć, nie umiem cię pojąć.

I to jest chyba nasz (mój) problem.

Jesteś mi nieznany i nie dajesz się poznać.
Jesteś na chwilę.

Dajesz mi siebie, żeby potem zniknąć na miesiące.


czwartek, 4 stycznia 2018

Wallflower

It was the bad old days
Where the warriors came out to play
Where the visitors outstayed their welcome
Aspirations filled with fear and doubt
Whose turn to make the move, who’s left it all to you
I’m not ideal in situation of confrontation
I don’t prefer to raise my voice
I’m still trapped by the cages of my lips
And you hold the key
So allow me to be free
It’s been 24 years, 24 years