Pachnie diabłem.
poniedziałek, 28 września 2015
wtorek, 8 września 2015
Tato, Ty żyjesz? Proszę, daj znak. Tato. Proszę... TATO! Taaaatoooo!!!! Halo? Proszę Cię odezwij się do mnie. Tato, kocham Cię.
- kompilacja moich wiadomości do Taty. Zero znaku od niedzieli. Przypuszczam najgorsze. Ja muszę tam jechać, muszę tam być. Bo kto, jeśli nie ja?
Nie tyle co serce (choć też), ale wątroba mi tego nie zniesie. Odezwij się!
Autor:
Pola
o
wtorek, września 08, 2015
0
komentarze
Zielone smażone pomidory.
Jeżeli usłyszysz, że telefon nie dzwoni
Znaczy to, że to ja nie dzwonię.
Autor:
Pola
o
wtorek, września 08, 2015
0
komentarze
poniedziałek, 7 września 2015
KKB.
Na małych, nieznanych stacjach są pociągi martwe i puste, gdzie cień dróżnika wypadł z czasu i usnął w żółtych, dworcowych akacjach. Czas zatrzymany przeciągle dyszy. Te stacje są w Singapur, pod Warszawą i w Miami i prowadzą je zawsze w szarym bezruchu ci sami maszyniści umarli od trwogi i ciszy. II Czekam na dworcach samotnych i pustych licząc gasnące żarówki gwiazd. Chodzę powoli, staję przed lustrem obcych, sczerniałych pejzaży miast. Jest coraz dalej, mży sufit echa, w takcie wagonów upływa las. Już za daleko smutek przejechał w noce gwiaździste, noce bez gwiazd. Obce pejzaże są jak pocztówki, zwierzęta wycięte są tylko z atlasów. Już wyminąłem jasne i ciemne widoki wszystkich epok i czasów. III Jadąc przez wieki umarłem już tyle lat temu i fantom twarzy wkleiłem w lustra okien. Mijam tekturowych dróżników, głębokie dworce bezruchu w ciszy, której nie można przemóc. A ty czekasz, płaczesz, nie uradzisz nocy podróżnej, ciężaru ostatniej stacji jawy. Mój pociąg nadejdzie ze wszystkich stron naraz. sypiąc zamiast dymu liście czarne i krwawe. Mój pociąg przywiezie ciężar wszystkich pejzaży, mój pociąg jak smok zawadzi o noc pękniętą piersią i z miliona okien spojrzy na ciebie moją twarzą wyblakłą podróżą i śmiercią. Nie znajdę pieśni wydumawszy cię najstraszniej i najpiękniej, będziesz stać jak serce mego bólu samotna i bosa, gdy pociąg ślepy uderzy o koniec toru - pęknie i ze strasznym gwizdem wstąpi w rozdarte niebiosa.
Krzysztof Kamil Baczyński.
Autor:
Pola
o
poniedziałek, września 07, 2015
0
komentarze
piątek, 4 września 2015
W życiu chodzi o to aby zakochiwać się i szaleć na fali emocji, cierpieć i znów walić głowa w mur, mieć motyle w brzuchu i pić wódkę o 4 rano bo znów nie wyszło.
Autor:
Pola
o
piątek, września 04, 2015
0
komentarze
czwartek, 3 września 2015
Olga nie, Olga wątróbki i buraczków nienawidzi.
http://pokolenieikea.com/2015/09/01/dlaczego-zawsze-tesknie-za-odchodzacym-latem/
Autor:
Pola
o
czwartek, września 03, 2015
0
komentarze