Wydaje mi się, że zaczynam iść w dobrym kierunku. Po tych wszystkich traumach, które udało mi się znieść i przeżyć, w końcu jakoś się ogarnęłam, zaczynam doceniać to, co mam i inwestować w siebie. Zapisałam się na jogę, na basen, na lekcje czeskiego, rozwijam skrzydła, mam wspaniałych przyjaciół, którzy są w stanie dla mnie rzucić wszystko i przyjść do mnie, kiedy tego potrzebuję. Żyje mi się nawet ok teraz. Rozwijam się, chcę złapać wszystko za nogi, póki jeszcze mogę, póki jest czas. Planuję wakacje w Grecji, planuję znowu Budapeszt, Berlin. Zrozumiałam, że życie jest naprawdę cudowne, jeśli czerpie się z niego całymi garściami. Nie chodzi mi tu o upijanie się w sztok codziennie i udawanie, że jest się na najlepszej imprezie życia. Chodzi o to, by rozwijać myśli, poszerzać horyzonty, żyć ze wszystkimi w zgodzie, urwać toksyczne znajomości, pogodzić się z przeszłością. Uśmiechać się na ulicach, śpiewać na głos. Nie ranić ludzi. Starać się zrozumieć ludzi. Być empatycznym. Pełnym współczuycia. Brać od życia ile tylko można, życie da Ci to, jeżeli tylko będziemy mieli odwagę po to sięgnąć. Nie ma niemożliwego, są tylko rzeczy trochę trudniejsze do zdobycia. Pracuję nad swoją odwagą, nad tym, by brać, by dawać. I zachować równowagę. Organizmu, psychiczną. Jakąkolwiek. Balans. Spokój. Chcę być cały czas zajęta, żeby się rozwijać, żeby nie myśleć o niepotrzebnym, żeby mieć wspomnienia.
I mimo, że teraz jest, jak jest, to ja staram się o tym nie myśleć. Trzeba w końcu zacząć myśleć o sobie, nie o tym, co się dzieje wokół. Trzeba być empatycznym, ale nie popadać w skrajność. Ludzie mają problemy, zawsze mieli i mieć będą. Chodzi o to, by nie dać się zwariować. Mogę pojechać, pogłaskać po główce, powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, czuć ten ból i ten smutek, utożsamiać się z nim przez chwilę. Po czym powrócić do swoich spraw, do siebie. Do siebie. Zaczęłam poszukiwania samej siebie. I fajnie, że nikt nachalnie mi tego nie przerywa. Mimo.
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
------>.
Autor:
Pola
o
poniedziałek, kwietnia 20, 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz