"Przychodzi taka chwila, gdy dom twojego dzieciństwa przestaje być twoim domem. To tylko miejsce gdzie zwalasz klamoty, ale idea domu wyparowała. [...] Kiedy się wyprowadzisz, sama się przekonasz i będziesz wiedzieć, że to nie wróci. Będziesz tęsknić do nieistniejącego miejsca. Może to taki rytuał przejścia? Nie poczujesz się jak w domu, dopóki nie stworzysz własnego, dla własnych dzieci. Dla nowej rodziny. To taki cykl życia. Sam nie wiem - brak mi tego poczucia. I może właśnie tym jest rodzina? Grupą ludzi tęskniących do tego samego wyimaginowanego miejsca..."
czwartek, 4 czerwca 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz