Trochę trudno za tobą nadążyć, wiesz?
Kładziesz się o nieludzkich porach, wstajesz przed świtem
Budzisz mnie SMSem o 4. rano czy nie chcę wyskoczyć w góry.
Ja bym to wszystko kochała, gdybym za tobą nadążała i dotrzymywała ci kroku.
Ale ja cię nie umiem zrozumieć, nie umiem cię pojąć.
I to jest chyba nasz (mój) problem.
Jesteś mi nieznany i nie dajesz się poznać.
Jesteś na chwilę.
Dajesz mi siebie, żeby potem zniknąć na miesiące.
piątek, 2 lutego 2018
Autor:
Pola
o
piątek, lutego 02, 2018
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz