Jestem dzisiaj smutna.
Tak po prostu.
Pada deszcz, wszystko (u)pada.
Widziałam Twoje plecy, oddalające się ode mnie.
Odszedłeś, nie mówiąc słowa.
Szanuję Twój wybór.
Wszystko muszę zawsze szanować.
Męczy mnie to.
Nigdy nie ma czasu na smutek, na żal, na wrzask.
Zawsze dobra mina do złej gry.
Zawsze uśmiech.
Zawsze ta sama chęć śmierci.
Zawsze to samo.
czwartek, 17 maja 2018
Autor:
Pola
o
czwartek, maja 17, 2018
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz