Znowu to samo.
To przebrzydłe szare niebo, którym karmi nas rzeczywistość.
"Obyś nigdy nie wracał" - szepczę do ścian.
Płaczę nad rozlanymi marzeniami.
Zaglądam do okien sąsiadów.
Robię wszystko by nie myśleć.
By nie istnieć.
To jest ten czas, kiedy nie śni się o niczym dobrym.
sobota, 5 stycznia 2019
Autor:
Pola
o
sobota, stycznia 05, 2019
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz