środa, 14 października 2009

szum drzew

Tak Moi mili, nastala chwila, której sie obawiałam najbardziej Przyszła zima (wieeem ja tylko o tej zimie). Załączylam dziś Porcupine Tree i świętuję nadejście zimy jak należy, czyli chorobą. Leżę w łóżku z niesamowitym bólem gardła, jestem słaba, ledwo co mówię...
Śnią mi się ostatnio dziwne rzeczy. Dawni znajomi. Mp tacy ze wsi: Wafel, Oliwka i wiele innych ludzi z Nowej Wsi. I nie wiem czym mam sobie to tłumaczyć, chyba tylko tym, że czasem tęsknię za tymi mordami :)) Bardzo dawno mnie tam nie było.. Tak naprawdę nie mam o czym pisać, bo siedzę ww domu cały boży dzień i narzekam na to, na czym ten świat stoi... Jakbym jeszcze studiowala, to byłoby ciekawiej ale jak tu studiować, skoro z ledwością dochodzę do kibla, nie mówiąć już o jechaniu do Sosnowca na wydział, a co dopieroo skupiać sie na zajęciach. Jutro chyba już przyjmę ludzi na korki. Wpadnie jakiś hajs. To dobrze... Idę dalej nie robić nic. Dobranoc :*

Brak komentarzy: