Idąc zaśnieżoną ścieżką Pragi miałam poczucie, że wszystko po prostu wróciło do normy. Wszystko jest NORMALNE. Ktoś zdjął ze mnie wielki ciężar; niewidomy głaz z ramion. Odetchnęłam teraz z ulgą i stwierdziłam, że jest fajnie.
On jednak nie pocałował mnie o północy...
poniedziałek, 2 stycznia 2017
Autor:
Pola
o
poniedziałek, stycznia 02, 2017
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz