Dziś zaprosiłam Ell. na obiad, bo wrócił z tych swoich Eurotripów. Jemy, chyba mu smakuje. Po chwili oddalił się do toalety. Ja nadal jem. Słyszę przez drzwi: "Ewww masz półkę w klopie, zapomniałem już!" - mówię mu, że półki są fajne, bo nie słychać plumkania przy grubszej sprawie i że to jest całkiem ok. On wychodzi z kibla i mówi mi, patrząc prosto w oczy: "ale tak śmierdzi bardziej!" - bardzo przejęty. Ja na to: "Elly, czy my musimy rozmawiać o tym przy obiedzie?"
Jak ja go uwielbiam! Glad you're back!
piątek, 29 maja 2015
C'mon and do it!
Autor:
Pola
o
piątek, maja 29, 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz