Z cukrowego wizerunku wyłoniłeś się Ty.
W Katowickim werworze. Że chciałabym.
Chciałabym założyć rodzinę.
Ale że z tobą?
- To nie przystoi.
Polska zawsze była i jest. Zaściankowa.
Ja zrobię i tak po swojemu.
Wiesz? Tak zrozumiałam... Mój dziadek już nie ogarnia świata. I moja babcia gnoi go za to.
Zrozumiałam, że kiedy Ty nie będziesz już umiał świata, ja pomogę Ci go zrozumieć.
Kiedy będziesz stary i nie będziesz rozumiał, ja będę Twoim tłumaczem.
Nazwij to jak chcesz, ale dla mnie to po prostu jest miłość.
środa, 24 lutego 2016
Autor:
Pola
o
środa, lutego 24, 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz