Odkryłam, że nie nadaję się. Do życia.
Jestem do wyrzucenia.
Nie potrafię żyć. Z ludźmi.
Nie wychodzi mi to.
I ludzie wyrzucają mnie po czasie.
Bo widzą.
Że się nie nadam.
Że nie urodzę im dzieci.
Że jestem bezużyteczna.
Że mnie nie rozumieją.
Nie mam im tego za złe.
Ludzie chcą być szczęśliwi -
Ze mną nie mogą.
Nie chcę od życia nic więcej poza śmiercią...
poniedziałek, 1 lutego 2016
Autor:
Pola
o
poniedziałek, lutego 01, 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz