Dziś czuję się o wiele lepiej już. Zaczynam doceniać ten cudowny przaśny dźwięk za moim oknem. Zawsze słuchać czeską telewizję podkręconą na cały regulator i szmer ludzi w pobliskiej restauracji.
Skrobię paznokciem farbę na parapecie, farba odpryskuje - tak samo jak mój lakier na paznokciach. Słucham sobie tego wszystkiego w oknie, patrzę sobie na to wszystko i myślę, że jednak trudno by mi było odejść tak dzisiaj. Chcę jeszcze coś z tego powyciskać, chcę jeszcze pobyć tutaj. Nawsłuchać się, nawąchać, poodpryskiwać jeszcze trochę farby. Napatrzeć się na to późnoletnie słońce, nacieszyć się, nagromadzić wspomnienia, nakochać, nabrzmieć.
środa, 31 sierpnia 2016
Autor:
Pola
o
środa, sierpnia 31, 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz