Sean wczoraj przyleciał. Było miło powspominać, pomarzyć; ułożyć nową przyszłość razem. Zawsze tak robimy. Mimo, że wiemy, że nigdy nic z tego nie będzie. On mi bardzo pomaga marzyć.
Znów mam tę namiastkę szczęścia.
Me: Hello Princess!
How was first night at Brix?
SS: I am a princess and it was good.
Me: Great! I'm glad
And Today we are going DAAAANCING!
SS: We can dance if we want to.
Me: Yes we can! We can do everything! It's Friday! And we are (ekhm!) relatively young and relatively bautiful!
SS: We are both young and beautiful.
xxxx
Zatańczymy jak za starych czasów.
To jest niesamowite jakim zgranym teamem jesteśmy, gdy jesteśmy razem.
Co zrobić, żeby to nie było tylko na chwilę?
piątek, 5 sierpnia 2016
Autor:
Pola
o
piątek, sierpnia 05, 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz