-Zaczynam wątpić w świat -rzekł chłopiec do mamy.
-Co przez to rozumiesz, synu? -odrzekła matka.
-Rozumiem siebie przez to. Zaczynam wątpić w świat jaki widzę swoimi oczami. Jaki świat ty widzisz, mamo?
-Ja widzę świat pełe perspektyw dla ciebie, synu. Pełen magii, snów, marzeń, ambicji, kolorów...
-...A dla siebie? Jaki świat widzisz dla siebie?
-Dla siebie nie widzę świata...
-Zaczynam wątpić w świat -rzekł chłopiec do mamy.
-Weź się pierdol. -odrzekła matka.
Zaczynam wątpić w świat. Zaczynam. Tylko wena wraca, a to dobrze. Znów cytat z Borgesa! Znów się on przejawia w moim życiu. Mam takie napady (lękowe?), że nie piszę nic. A potem pisze cały dzień. DZIŚ JEST TEN DZIEŃ! Ale to znów z Borgesa stan, znów tak... Niestety!
KOCHAM CIĘ TATO. I są 2 osoby, którym to mówię. TO mówię. Bo kochać znaczy dać się pokroić. Zawsze za mało czasu... Dlaczego tak? Bo tak. I wiem, że to się zmieni kiedyś. I wiem, że będę sobie wypominać. Wiesz, Lubosz umarłaś jak małolat! Prawda? Ja pamiętam te pamiętniki! Ja wszystko pamiętam. Każdą godzinę, każdy sen, każde muśnięcie ręki, każdą koszulę. Kolekcjonuję. I pamiętam to, jak się uśmiechasz. I pamiętam to, jak się uśmiecham, gdy jestem przy Tobie. Chciałabym, by sie ktoś tak uśmiechał przy mnie... Czas z Tobą na pół, pełen książek, pasji, magii i muzyki. Muzyka lat, muzyka dni. Kiedyś byliśmy tacy, że umieliśmy chodzić po mieście, szlajać się bez celu, skakać po kocich łbach uśmiechając się do siebie. Teraz musi być cel, muszą być pieniądze, musi byc to COŚ, żeby było PO COŚ. A u nas wciąż jest PO NIC. I przyjeżdżam do Ciebie po nic. I kocham Cię za nic. To ty nauczyłeś mnie słuchać muzyki, ty wiesz? Ty wiesz? Kiedyś szlajaliśmy się po zakurzonych knajpach, puszczaliśmy the Cure w szafach grających i opowiadaliśmy sobie anegdoty życia. Życie jest śmieszne, gdy jestem z Tobą. Wciąż będzie za mało czasu by opowiedzieć to wszystko. Pamiętasz jak opowiadaliśmy sobie o Cortazarze? Jak kochaliśmy książki iberoamerykańskie? Jak moczyliśmy je w wannie? (ja nadal mam wannę mimo przeprowadzki, przeprowadzek! Zawsze wanna!) Mam to po Tobie w genach. Mamy idealny układ. Rozumiemy się. I nie musimy dużo mówić, powłóczmy się po prostu...
Praca? Do napisania? Do napisania jest wiele cudowniejszych rzeczy niż praca! Do napisania jest jeszzce tyle nie wypowiedzianych myśli, tyle zdarzeń, tyle marzeń, tyle drżeń...
xxx
"The life and crimes of Richard Ramirez" - ta książka będzie już miała rok za niedługo. NIE, JA NIE JESTEM NORMALNA, mówię przecież...
środa, 9 grudnia 2009
Autor:
Pola
o
środa, grudnia 09, 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz