poniedziałek, 15 marca 2010

I feel you.

Dzień dobry.

Tak tak, ona nie może. Zakłada sobie wewnętrzny zakaz. Nie może i już. Po prostu już nie może. Chciałaby, ale no... Nie może! Nie, bo nie. To już postanowione. Nie może oszaleć, nie może wejść w to na dziesięciocentymetrowych obcasach, zwilżyć usta i zatrzepotać rzęsami. Bo to łatwe. Ale nie może. Nie tym razem. Trzymajmy się tej wersji.

Powtarza sobie, że nie wypada, że szkoda życia na to. A jednak wciąż jakoś wraca w te zakamarki świadomości, wciąż ją to swędzi, wciąż myśli...

Another sleepless night. Ile takich jeszcze?

Brak komentarzy: