niedziela, 12 września 2010

Gdzieś ja.

Dziś przeczytałem w porannym apdejcie portalu informacyjnego, że co drugi kot miewa lęki. Spojrzałem więc na mojego kota. Wydawał się być normalny, czyli, jak zawsze: z miną chęci zagłady świata.

xxx

Przeszukałem cały strych w poszukiwaniu tej książki o Księżnej Dianie. Tam było napisane, jakie oczy miała Księżna Diana, a ja tak bardzo chcę sobie przypomnieć jej oczy!
co prawda, mogę wejść na google i sprawdzić, ale to nie to samo.

xxx

Zawsze wieczorem puszczam sobie ten zapomniany album Emerson Lake and Palmer, po czym dochodzę do wniosku, czemu cały czas nazywam go: "zapomniany", skoro słucham go co wieczór? Muszę to przemyśleć...

xxx

Czasem marzę o dziewczynie. Żeby przyszła do mnie i została już do końca dni. Następnie, jak patrzę na mój rozkosznie kawalerski bałagan w kuchni, myślę sobie, że może jednak nie.

xxx

Obudzony sygnałem o 4 rano na komórkę, dochodzę do wniosku, że muszę wyłączać dźwięk gdy kładę się spać.

xxx

Meksykańskie psy są znane z tego, że gryzą ludzi. Zadziwiające...

xxx

Rano słodzę kawę. Wrzucam 8 łyżek cukru, po czym kawę wylewam, bo i tak jest za gorzka.

xxx

Jestem znany z tego, że na każdy kontakt w moim telefonie ustawiam inny dzwonek. Adekwatny do danej osoby. Szukałem telefonu u kumpla. On zaoferował się, że zadzwoni na sygnał i takim oto sposobem znajdę zgubę. Zanim zdążyłem powiedzieć, że nie trzeba i żeby tego nie robił, on już wybrał numer. Było słychać zdławione: "You're a faggot, faggot, faggot!" Tego wieczora dowiedziałem się dwóch rzeczy: telefon jest za tapczanem i że nie mam już kumpla.

xxx

Koledzy w podstawówce mówili o mnie, że jestem dziwny. NIE JESTEM DZIWNY, JA TYLKO LUBIĘ CZYŚCIĆ WAZONY!

xxx

Zawsze gdy mam napisać następną książkę, kursor miga nieubłaganie. Ile razy mignie kursor, tyle stron mam napisać - narzucam sobie. Potem zdaję sobie sprawę, że bardziej skupiam się nad liczeniem mrugnięć kursora, aniżeli na faktycznym pisaniu.

Brak komentarzy: