czwartek, 18 listopada 2010

KC wcale nie równa się kocham cię!

Aha, coś od siebie jednak. Pogodzona z Ka. Życie wydaje się lżejsze od tej pory. Thin Lizzy jak wtedy. Znów może zacznie się tradycja przedwigilijna. Lubiłam to kiedyś. Teraz też polubię. Człowiek się aż tak bardzo nie zmienia. Od zawsze na zawsze już teraz 23 grudnia naszym dniem przecież. A ta przerwa się nie liczy. Dlaczego? Bo ja tak mówię! Witaj znów na moim pokładzie. Ten statek się topi, ale cieszę się, że chcesz w tym uczestniczyć. W ogóle witajcie wszyscy. Miło jest mieć Was.

Brak komentarzy: