Patrzcie go, oto idzie ulicą
Niewidzialną z tłumem spięty kotwicą
Zamazany punkcik w wielkiej powodzi głów
Nie chce pytać nikogo o drogę
Serce bije mu jak dzwonek na trwogę
Niestrudzony badacz własnych pragnień i snów
Wielki mały człowiek
Zalękniony tak i dumny jak paw
Wielki mały człowiek
Prorok lepszych dni, niepewnych spraw
W opiece swej
Dobry Boże, ty go miej
Ciężkie chmury kołują nad miastem
Życie nie smakuje tak, jak chleb z masłem
Dużo siły trzeba czasem, by zrobić krok
Ciągle gra się o wszystko i o nic
Mało szczęścia jest i tak dużo dłoni
Tyle trzeba odwagi na jeden skok
poniedziałek, 1 września 2014
Wielki mały człowiek.
Autor:
Pola
o
poniedziałek, września 01, 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz