czwartek, 20 października 2016

Czy Wy tez tak macie, że tęsknicie za tą Polską lat 80. i wczesnych 90.? Za Lady Pank w radiu i za brudnymi utworami od Kultu i Ciechowskiego? I za tym, że jak ojciec długo nie wracał z knajpy to puszczaliście sobie "Nie płacz Ewka" z kasety, wypatrując w okno?

Żegnam was już wiem
Nie załatwię wszystkich pilnych spraw
Idę sam, właśnie tam
Gdzie czekają mnie

Tam przyjaciół kilku mam, od lat
Dla nich zawsze śpiewam, dla nich gram
Jeszcze raz, żegnam was
Nie spotkamy się

Zawsze myślałam, że Ewką jestem ja, a ten gość, który to śpiewa to mój ojciec, który odszedł.

Tęskno mi jakoś do tego powietrza szaroburego przez okno. Do budynków obskórnych z wielkiej płyty; do czarnego boiska ze żwiru przed blokiem; do wierzb uschniętych; do codzienności; do czerwonych maluchów zaparkowanych na śliskim od deszczu asfalcie; do skrzypiącej furtki sąsiada; do psów ujadających w nocy; do ciszy zawieszonej w lepkim od skwaru powietrzu;do przeglądania się w bombkach na choince; do niewinności; do marzeń; do nadziei; do wyczekiwań...
Z włączonym radiem na Trójce i z nagranym Mr. Big na kasetę Fasolek.

Jakie to już wszystko jest stare. A ja tam za tym tęsknię - nie wiedzieć czemu - tak niewyobrażalnie tęsknię. Nawet za tym bólem, gdy on nie wracał. Nawet za tymi łzami, które wyłkałam przy oknie w kuchni wypatrując go w oddali...

Brak komentarzy: