wtorek, 31 sierpnia 2010

18.11.

Byłeś tu. Jeszcze czuję zapach Twoich myśli.
Na pewno przyszedłeś, by przeprosić za krzywdę.
Zrozumiałeś gdzie jest Twoje miejsce.
Mam dowód, że mnie znasz:
Niezmyty pocałunek z bladej ściany i odciski palców na moich łzach.
Zaraz wybuchniesz. Powiedz słowo, a wybaczę.
Milczysz.
Suchy deszcz przegrał z jesiennym bladym słońcem.

Nie byłeś tu. Nawet nie chciałeś...
Nie wiedziałeś nic oprócz tego, że kochasz nie tą dziewczynę.
Podarowałeś mi ważny koniec moich złudzeń.
Słońce zaświeci jeszcze dla nas wszystkich.
Dla mnie może trochę słabiej.

Brak komentarzy: