W czwartek do dziekanatu oddać pracę. To takie dziwne. Magister? Przecież wiele ludzi tak robi, dla mnie to jednak dziwne. Nie nadaję się na magistra jeszcze. Jestem za niedosrosła, jestem za niepoważna. Ja wciąż lubię huśtawki i kreskówki na Cartoon Network. Nie chcę tego dorosłego życia jeszcze. To mnie przerasta. Może dlatego podświadomie odwlekam datę mojej obrony? Nie chcę... Ale za przedłużanie dzieciństwa płaci się 1800...
wtorek, 31 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz