niedziela, 29 sierpnia 2010

This is a new shit.

Unieszkodliwiam Cię. Wdzieram się do myśli i obezwładniam. Ty skręcasz następnego papierosa, nie myśląc o mnie wcale. Twoje życie jest przepełnione niemyśleniem o mnie. Ja obgryzam paznokcie słuchając najnowszego albumu Klaxonów. Pytałeś się mnie, czy potrafię się jeszcze zmienić. Dobrze wiesz, że nie. Walczę z telefonem dzień w dzień próbując w myślach nie układać sobie rozmów z tobą.

Wiem, że gdzieś w paralelnym życiu myślisz o mnie czasem. Ale tylko wtedy, gdy trzeba wynieść śmieci. I czasem się uśmiechniesz na myśl o mnie, bowiem pamiętasz te namiętne noce w Montrealu.

Nie przyznasz się, ale często ci się śnię.

Brak komentarzy: