Znów moje plany spełzły na niczym. Znów zajęłam się tym, czym nie powinnam. Cały dzień z odkurzaczem w łapie, hm, w sumie niezły start. Start w powszedniość. Start w porządek. Jak mam burdel tu, to niech przynajmniej porządek będzie tam.
xxx
Z rozumem na Pan. Z uczuciem za Pan brat. Koniec świata już blisko. Dziś tym oddycham.
xxx
Czasem mam ochotę potargać te strony z kalendarza, ale tylko czasem, bo przecież tak świetnie się do nich wraca. Wszystko odmerzam latami. To ile lat już będzie? Ty plus ja to jakies parę ładnych lat. W przyszłości, nie teraz.
Żeby szybko przeszło to nieposkładanie. Nie chcę tego zszywać, za cholerę nie mam ochoty ani siły na to. Tylko modlę się o niezwariowanie.
Poskładaj mnie.
OK.
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
OK daje tlen
Autor:
Pola
o
poniedziałek, sierpnia 30, 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz