Zamieniasz mnie w przedświt, którym karmi się każdy koleś po wypiciu 3 piw.
Wszyscy mnie tu lubią, wiesz?
Oferują wódkę, nie chcąc nic w zamian.
Kocham ten stan.
Kocham Ciebie.
Nawet dziś podczas tej burzy.
Nie zniszczysz tego tak łatwo.
Budowaliśmy ten dom latami.
Nie zmusisz mnie znów.
Nie...
środa, 20 października 2010
updown
Autor:
Pola
o
środa, października 20, 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz