Z
każdym krokiem czy łykiem czuję, jak mnie ubywa, jest coraz mniej, w
sposób zupełnie niegroźny, wyrzuty z dramaturgii, najwolniej jak można
znikam.
Jacek Podsiadło.
Z
każdym krokiem czy łykiem czuję, jak mnie ubywa, jest coraz mniej, w
sposób zupełnie niegroźny, wyrzuty z dramaturgii, najwolniej jak można
znikam.
Autor:
Pola
o
czwartek, sierpnia 07, 2014
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz