Czasami siedzę wieczorem i rozmyślam o tym, co było, wspominam sobie najmilsze chwile w życiu (jest ich strasznie mało i dlatego zawsze wspominam te same) i zawsze mi się ryczeć chce. (...) Wieczorem ryczeć mi się chciało, nie bynajmniej z powodu filmów, ale po prostu, że ładna pogoda, a ja jestem tu sam, nie wrócę już do Sanoka, mam przed sobą sesję (...) i świadomość, że nie ucieknę NIGDY.
Tomasz Beksiński.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz